Są takie śluby i wesela, które od pierwszych chwil mają w sobie luz i dobrą energię. Jako fotograf ślubny najbardziej lubię właśnie takie reportaże. Pełne uśmiechu, swobody i prawdziwych emocji, spędzone w gronie bliskich znajomych i rodziny. Bez spięcia, bez presji, za to z autentyczną atmosferą, którą czuć na każdym etapie dnia.
Ten ślub i wesele odbyły się w wyjątkowym miejscu. Dwór Bogucin koło Lublina okazał się idealną przestrzenią na spokojne, naturalne wesele. Otoczenie, wnętrza i klimat sprzyjały temu, by Para Młoda i goście mogli po prostu być razem i cieszyć się tym dniem. Było dużo rozmów, śmiechu i wspólnego czasu, co dla reportażu ślubnego ma ogromne znaczenie.
Ten reportaż był dla mnie szczególny również z innego powodu. Po raz pierwszy fotografowałem ślub w regionie Polski, w którym wcześniej nie miałem okazji pracować. Lubię poznawać inne zwyczaje danego regionu, jego klimat i sposób przeżywania takich uroczystości. Każde wesele w innym miejscu to nowa historia i nowe doświadczenia. Fotografując ceremonię Dominiki i Jakuba widziałem wiele uśmiechów oraz to co podczas tego dnia powinno być najważniejsze - radość najbliższych osoby. Uśmiechy zaproszonych gości oraz spontaniczność na każdym kroku. Było to niezapomniane przeżycie nie tylko dla pary młodej oraz gości. Oby więcej takich dni!
Lubię takie wesela. Naturalne, spokojne i prawdziwe. Takie, w których najważniejsi są ludzie, relacje i emocje, a nie idealnie ustawione kadry. To właśnie z takich dni powstają reportaże ślubne, do których chętnie się wraca po latach.